czyli wyciągnęliśmy z garażu stare kasety taty. Kiedy zabraliśmy się za ich przesłuchanie myśleliśmy, że tylko kilka, maksymalnie kilkanaście nam podpasuje. Ale, z każdą słuchaną kasetą stosik 'do busa' robił się coraz większy i w końcu skończyło się to tak:
A poza tym wzięło mnie trochę na sentymenty. Raz, że stęskniłam się już za widokiem Groszka na podwórku, dwa że najprawdopodobniej wyjeżdżam i busikiem pojeżdżę dopiero w lipcu. No i odnalazłam na komputerze zdjęcia z kupna samochodu i początków remontu, dlatego postanowiłam zrobić krótki filmik, który pokazałby jak bardzo zmienił się nasz samochód.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz