Na szczęście szybko i za grosze udało się nam dostać nowy, a później nawet znaleźliśmy jeden w garażu :-) Wszystko udało się naprawić i możemy już myśleć o wiosennych wyjazdach. Na razie beze mnie, ale kiedy tylko wrócę w lipcu obowiązkowo gdzieś się wybierzemy!
P.S. Zapraszam na facebook'owy profil naszego Groszka: https://www.facebook.com/T3groszek


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz