W zeszłym tygodniu nasz Groszek zaliczył awarię. Nagle w trasie zaczął nam ciec olej i zagrzał się silnik, ale po dolaniu oleju kontrolka już się nie zapaliła. Po powrocie do domu trochę baliśmy się, że będzie nas czekała droga naprawa bądź też wymiana silnika. Naszczęście okazało się, że musimy wymienić tylko filtr oleju :)
Tak czy siak od tygodnia bus stoi na podwórku i czeka, aż ktoś się nim zajmie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz